Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
165 postów 1776 komentarzy

pawelpelc

Paweł Pelc - www.pawelpelc.pl

Wielki Brat patrzy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Financial Times potwierdził w tym tygodniu, że dane o transakcjach dokonywanych kartami kredytowymi są sprzedawane przez organizacje prowadzące poszczególne systemy kartowe w celu ułatwienia dotarcia z reklamami do posiadaczy kart

 

 
. MasterCard analizuje miliardy transakcji, by wyodrębnić różne grupy klientów posiadaczy kart i udostępnić ich zagregowane dane sprzedawcom dóbr przez nich nabywanych w celu lepszej personalizacji reklam, choć oczywiście zapewnia, że przestrzega ochrony danych osobowych swoich klientów. Visa sprzedaje możliwość wysyłania wiadomości tekstowych z reklamami adresowanymi do posiadaczy kart jej systemu, w oparciu o analizę wcześniej dokonywanych przez nich transakcji, ale zapewnia, że dotyczy to tylko tych posiadaczy kart, którzy wcześniej wyrazili zgodę na otrzymywanie reklam. Również AmericanExpress wykorzystuje  transakcje dokonywane przez klientów i udostępnia reklamodawcom zagregowane zanonimizowane dane.
                W efekcie nie ma już wątpliwości, że kolejna bariera prywatności padła i, to co do niedawna było domeną pisarzy i scenarzystów science-fiction, staje się naszą rzeczywistością.
Jest to dobry przykład jak bardzo świadczenie usług finansowych sprzęgnięte jest z ochroną danych osobowych. Jest to tym bardziej warte analizy, że zazwyczaj posiadaczy kart nie łączy bezpośredni stosunek prawny z organizacją wystawiającą karty płatnicze, wyjątkiem są jedynie karty DinersClub i AmericanExpress wydawane bez pośrednictwa banków . W klasycznym przypadku stroną umowy z posiadaczem karty jest bank, a umowa nie upoważnia organizacji kartowej do wykorzystywania danych o transakcjach dokonywanych przez klienta banku będącego posiadaczem karty w celach reklamowych.
Karty płatnicze niewątpliwie ułatwiają dokonywanie transakcji, choć ze względu na poziom opłat pobieranych od akceptantów kart są w Polsce od jakiegoś czasu na cenzurowanym. Są one znacznie wygodniejsze w użyciu, niż czeki, które w Polsce w praktyce nie zdążyły się na dobre zadomowić i wyparte zostały przez karty płatnicze oraz płatności elektroniczne. Czy zagrożenia związane z ochroną prywatności zahamują rozwój rynku kart płatniczych? Jak na razie nic na to nie wskazuje.
Warto jednak podpisując z bankiem umowę o wydanie karty płatniczej szczegółowo przeanalizować wszystkie jej postanowienia, a zwłaszcza klauzule dotyczące udostępniania danych osobowych oraz sposobu ich wykorzystania i podmiotów uprawnionych do ich otrzymania.
Anonimowość transakcji może zapewnić jedynie gotówka, ale jest ona znacznie mniej wygodna w korzystaniu… czy zatem musimy się pogodzić z tym, że Wielki Brat będzie nam patrzył na ręce ilekroć sięgniemy do portfela po kartę płatniczą?
Paweł Pelc
19 października 2012
Wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego sp. z o.o.
radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca
www.pawelpelc.pl

za://www.stefczyk.info/blogi/okiem-prawnika/wielki-brat-patrzy

KOMENTARZE

  • @Paweł Pelc
    rozumiem, ze należy pogodzić się z tym, ze prawo o ochronie danych osobowych nie działa? Więc po co jest?
    A co na to GIODO?
  • @Molier 14:12:06
    Jak napisałem wyżej organizacje zapewniają, że danych osobowych nie udostępniają. Ponoć analiza dotyczy numerów kart kredytowych w oderwaniu od danych osobowych właścicieli...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY